piątek, 7 września 2012

Jestem zmęczona, tak cholernie zmęczona. Faszeruję się kawą, po której boli mnie żołądek i która jeszcze bardziej zamula, staram się ruszać, robić cokolwiek i wkładam w oczy zapałki. Nie dosypiam ostatnio. W sumie to chyba ze swojej winy. Przecież mogłabym położyć się wcześniej... Babcia 3 tygodnie temu wróciła ze szpitala. Wymaga całodobowej opieki, więc pomagam. W tygodniu wstaję po 6 i idę umyć jej twarz i ręce, dać pić, jeść, potem przyjeżdża ciotka, przebieramy pampersa, smarujemy, podajmy górę tabletek. Babcia nie wstaje z łóżka, prawie nie mówi, nie rusza się. Odleżyny, cholerne odleżyny. Czemu chociaż one nie mogą zniknąć..?

Zamykam pewne rozdziały. Znikam z części wirtualnego życia. I tak nie mam teraz czasu nawet na to realne.

Szukam mieszkania/stancji/pokoju/czegokolwiek. To co względne cenowo to nieaktualne. Rano postanowiłam, że mam dość codziennego przeglądania miliona ogłoszeń i czekam na listę z akademika, wieczorem zgadałam się z koleżanką i tym razem szukam mieszkania z dziewczyną z osiedla... Powodzenia, heh.

Miałam wracać do względnej normalności a staczam się jeszcze bardziej. EDem i autoagresją walczę ze złym światem.

1 komentarz:

  1. Serce mi się kraje jak to czytam. Cholernie przykro mi że przechodzisz przez coś takiego, bardzo współczuję twojej babci. Wydaje mi się że rozumiem jak Ci jest ciężko, przyznam Ci się że kilka lat temu byłam w bardzo podobnej, niemal identycznej sytuacji. Jeśli chodzi o odleżyny, to jak pewnie wiesz bardzo pomaga jodyna. Ale też Octanisept jest dobry (idealne działanie antybakteryjne, ale nie szczypie przy przemywaniu).
    Życzę Ci duuużo siły, duuużo wytrwałości i jak zwykle wiem że sobie poradzisz (bo kto miałby sobie poradzić jeśli nie Ty? ^^).
    Dobra, nie będę Ci tutaj truła, bo to nie pomaga, ale chciałam po prostu powiedzieć żebyś się trzymała.
    Wszystkiego dobrego - mimo wszystko.

    OdpowiedzUsuń