Jestem zmęczona.
Po prostu jestem zmęczona.
Sobą. Życiem. Nieżyciem. Wszystkim.
I tylko, gdzieś tam w głębi, brakuje kogoś kto przyjdzie i choć na chwilę usiądzie obok. Usiądzie, tak po prostu, nic nie mówiąc.
-----------------------------------------------------------
Śmierć,
dziękuję Ci za to ostatnie rozpisanie. Po prostu, dziękuję.
Walczę. Próbą normalności ukrywam "nienormalność".
Nem.,
Tobie też dziękuję.
Taak, odwaga jest pojęciem względnym...
Kropeczka,
miło Cię widzieć.
marissa,
kiedyś i Ty dostaniesz podobną.
:*
Paskudo Niepaskudna,
nie wiem. Właśnie mnie uświadomiłaś, że chyba na nią nie odpisałam...