środa, 28 marca 2012

Wyciąga rękę przed siebie, podwija rękaw, zawiązane rzemyki zsuwa bliżej dłoni. Ostatnie widać najbardziej...  Potem kilka bledszych i te po przypaleniu. Nie tnie głęboko. Część śladów już znikła. Zaraz powstanie nowy... na niebieskiej żyle... Przejeżdża raz, drugi, trzeci... i kolejny... Cholera, tępy ten nóż... Nie boli... Pojawia się ulga... i nie wiedzieć czemu łzy...

Starała się, naprawdę starała. Próbowała walczyć, powstrzymać. Przegrała znowu...

6 komentarzy:

  1. Następnym razem wygra. Prawda?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale w każdej chwili możne się podnieść.
    'W naszej szkole nauczyłam się jednego. Spełniać marzenia. To proste. Wystarczy bardzo, bardzo chcieć.' Alisa, "Rusałka"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I Tobie też.

      Muszę na nowo zaktualizować swoją listę marzeń.

      Usuń