poniedziałek, 4 lutego 2013

Because I'm so empty.




Jestem zmęczona.
Po prostu jestem zmęczona.
Sobą. Życiem. Nieżyciem. Wszystkim.


I tylko, gdzieś tam w głębi, brakuje kogoś kto przyjdzie i choć na chwilę usiądzie obok. Usiądzie, tak po prostu, nic nie mówiąc.   




-----------------------------------------------------------

Śmierć,
dziękuję Ci za to ostatnie rozpisanie. Po prostu, dziękuję.
Walczę. Próbą normalności ukrywam "nienormalność".

Nem.,
Tobie też dziękuję.
Taak, odwaga jest pojęciem względnym...

Kropeczka,
miło Cię widzieć.

marissa,
kiedyś i Ty dostaniesz podobną.
:*

Paskudo Niepaskudna,
nie wiem. Właśnie mnie uświadomiłaś, że chyba na nią nie odpisałam... 





4 komentarze:

  1. To zmęczenie... zmęczenie ponad siły, prawda? Kurdę, człowiek czuje się tak zmęćzony że nie ma siły ani się pozbierać, ani płakać, a najgorsze jest to że nie ma możliwości zwyczajnie sobie odpocząć.

    Szczerze jestem zdziwiona tym brakiem takiego człowieka, który zamiast kłapać by siadł i zrozumiał. Z tego na ile Cię zdążyłam poznać (oczywiście jeśli mogę tak powiedzieć) jesteś naprawdę zajebiestą osobą i próbujuę rozkminić jak to możliwe... że nikt taki teraz obok Cię nie siedzi.

    {ja aktualnie mam problem z teleportacją swojej tłustej osoby - no wiesz, dupsko mi przez portal nie przechodzi, ale jestm z Tobą duchem}

    Walcz dalej i się nie poddawaj.

    A normalność... to pojęcie tak względne - każdy ma swoją, własną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano prawda.

      Kwiatki dotrzymują mi towarzystwa :D

      Dzięki wielkie!

      Usuń
    2. Kwiatki to świetna sprawa, najogólniej rzecz ujmując (wieeeem, wieeem bo hoduję paproć i jeszcze nie umarła! :D). Żywe, nieupierdliwe, nawet miłe dla oka i przyjemne w dotyku.

      Usuń
  2. Ja bym usiadła, mówić i tak nie mam siły. Ale jestem tu.

    OdpowiedzUsuń